audio: 1

Emanuel Elbinger, urodzony w 1931 r.

Dziwili si─Ö, ┼╝e jeszcze ┼╝yjemy

Wspomnienie czyta Tomasz Kocuj

Urodzi┼éem si─Ö w Krakowie. Do wrze┼Ťnia 1942 r. mieszka┼éem wraz z rodzicami Bernardem i Rozali─ů Elbinger oraz siostrami Pol─ů i Lusi─ů w miejscowo┼Ťci Nowe Brzesko w woj. krakowskim.

Do wybuchu drugiej wojny ┼Ťwiatowej uko┼äczy┼éem pierwsz─ů klas─Ö szko┼éy podstawowej. Dalsz─ů nauk─Ö musia┼éem przerwa─ç na skutek zarz─ůdzenia w┼éadz niemieckich o zakazie nauki dla dzieci ┼╝ydowskich.

Szykany wobec ┼╗yd├│w rozpocz─Ö┼éy si─Ö zaraz po wkroczeniu Niemc├│w. Pami─Ötam ┼Ťcinanie br├│d, bicie i zmuszanie starszych ludzi do bieg├│w. Rodzice posiadali sklep b┼éawatny, kt├│ry zosta┼é z polecenia w┼éadz niemie┬şckich zamkni─Öty, a towary skonfiskowane i przewiezione do Miechowa, ├│wczesnej siedziby w┼éadzy powiatowej. Cz─Ö┼Ť─ç towar├│w zdo┼éali rodzice wcze┼Ťniej ukry─ç u zaprzyja┼║nionych rodzin polskich, i to by┼éo podstaw─ů naszego utrzymania.

Oko┼éo 1940 r. ┼╗ydzi od trzynastego roku ┼╝ycia zostali zmuszeni do noszenia bia┼éej opaski z niebiesk─ů gwiazd─ů Dawida. Z pocz─ůt┬şkiem 1940 r. utworzono getto. Po gro┼║b─ů kary ┼Ťmierci zakazano ┼╗ydom korzystania z wszelkich ┼Ťrodk├│w komunikacji i wychodzenia poza obr─Öb miasteczka. W tym czasie nast─ůpi┼éy rewizje i rozstrzeliwania ┼╗yd├│w. Naszej rodzinie nakazano opu┼Ťci─ç mieszkanie. Przeprowadzli┼Ťmy si─Ö do jednego ma┼éego pokoju, by┼éo nas pi─Ö─ç os├│b – rodzice, dwie siostry i ja.

Wysiedlenia i likwidacja ludno┼Ťci ┼╝ydowskiej nast─ůpi┼éy we wrze┼Ťniu 1942 r. Przed spodziewanym wysiedleniem rodzina moja rozproszy┼éa si─Ö po r├│┼╝nych znajomych Polakach. Przypuszczali┼Ťmy, ┼╝e wysiedlenie b─Ödzie cz─Ö┼Ťciowe i b─Ödzie mo┼╝na wr├│ci─ç do domu. Niestety, by┼éa to ostateczna likwidacja skupiska ┼╝ydowskiego.

Ch┼éopom polskim polecono przygotowa─ç podwody konne, kt├│rymi wywieziono wszystkich uj─Ötych ┼╗yd├│w. Zostali oni rozstrzelani, jak si─Ö p├│┼║niej dowiedzia┼éem, w okolicach S┼éomnik. Podczas rozstrzeliwania ┼╗yd├│w miejscowy rzezak zdo┼éa┼é pchn─ů─ç no┼╝em SS-Owca, kt├│ry jednak to prze┼╝y┼é. Podczas akcji wysiedle┼äczej niedo┼é─Ö┼╝nych rozstrzeliwano na miejscu (tak zgin─Ö┼éa moja babka) i tak┼╝e te rodziny, kt├│re ukry┼éy si─Ö na strychach i piwnicach, zosta┼éy rozstrzelane na miejscu.

Najm┼éodsza siostra Lusia, w wieku sze┼Ťciu lat oddana na przechowanie do polskiej rodziny, zosta┼éa przez nich doprowadzona do punktu zbornego ┼╗yd├│w w dniu wysiedlenia – i podzieli┼éa los wysiedlonych.

Akcja wysiedle┼äcza rozpocz─Ö┼éa si─Ö o ┼Ťwicie i w ciemno┼Ťciach wielu ┼╗ydom uda┼éo si─Ö wyrwa─ç z pier┼Ťcienia okr─ů┼╝enia, kt├│ry stanowili m┼éodzi ch┼éopcy z ÔÇ×Baudienstu” (s┼éu┼╝by budowlanej).

Przez kilka dni po okolicznych polach w┼é├│czyli si─Ö ┼╗ydzi, kt├│rym nikt nie chcia┼é udzieli─ç schronienia ani nakarmi─ç. Zg┼éaszali si─Ö sami do policji lub zostali wychwyceni. Wsz─Ödzie wisia┼éy zarz─ůdzenia, ┼╝e za ukrycie lub pomoc ┼╗ydom grozi kara ┼Ťmierci. Moi nieletni kuzyni, kt├│rzy po jakim┼Ť czasie zostali doprowadzeni na policj─Ö, zostali otruci na posterunku.

Ludno┼Ť─ç polska by┼éa bez przerwy pod naciskiem propagandy anty┼╝ydowskiej. Przypominam sobie plakaty, jakie by┼éy rozlepiane. Tre┼Ť─ç ich pami─Ötam do dzi┼Ť (prze┼╝y┼éem wstrz─ůs jako dziecko). Cytuj─Ö: ÔÇ×Sta┼ä, przeczytaj, widzu mi┼éy, jak Ci─Ö ┼╗ydy osaczy┼éy. Zamiast mi─Ösa szczura sieka, brudnej wody da do mleka, a za┼Ť ciasto z robakami wygniatane jest nogami”. Obok tre┼Ťci by┼éy rysunki: odra┼╝aj─ůcy nieogolony z zakrzywio┬şnym nosem ┼╗yd-masarz wk┼éada szczura trzymanego za ogon do maszynki miel─ůcej mi─Öso. Drugi rysunek przedstawia┼é mleczarza, jak dolewa z balii wod─Ö do konwi z mlekiem.

Na skutek fatalnych warunk├│w sanitarnych i g┼éodu wybuch┼éa w miasteczku w┼Ťr├│d ludno┼Ťci ┼╝ydowskiej epidemia tyfusu plamistego. Ukaza┼éy si─Ö afisze ÔÇ×┼╗yd – tyfus plamisty – unikaj ┼╗yd├│w”.

Przed akcj─ů wysiedle┼äcz─ů Ojciec ukry┼é si─Ö ze mn─ů u znajomego ch┼éopa o nazwisku Migas we wsi Str─Ögoborzyce. Zostali┼Ťmy przyj─Öci za odpowied┬şni─ů zap┼éat─ů i na kr├│tki czas. Ukryci byli┼Ťmy w stodole pe┼énej nie wym┼é├│conego zbo┼╝a, gdzie by┼é wykonany schowek. Dom i stodo┼éa znajdowa┼éy si─Ö w oddaleniu od innych budynk├│w na skraju wsi.

W tym samym czasie Mamusia z siostr─ů Pol─ů by┼éy ukryte na plebanii w Nowym Brzesku. Plebani─Ö musia┼éy jednak opu┼Ťci─ç, bowiem zauwa┼╝y┼é je przebywa┬şj─ůcy tam wikary o nazwisku Molicki i przestrzega┼é proboszcza o niebez┬şpiecze┼ästwie dla plebanii.

Kt├│rej┼Ť nocy Mamusia z siostr─ů przyby┼éy do naszego schowka w Str─Ögoborzycach. W miar─Ö ubywania snopk├│w zbo┼╝a w stodole przenie┼Ťli┼Ťmy si─Ö za wiedz─ů gospodarza na poddasze nad kom├│rk─ů. Ch┼éop ┼╝─ůda┼é coraz wy┼╝szej zap┼éaty. Mamusia w przebraniu wiejskiej baby, opatulona w du┼╝─ů chust─Ö, wychodzi┼éa, aby odebra─ç ukryte towary i pieni─ůdze na zap┼éat─Ö dla ch┼éopa.

Po jakim┼Ť czasie ch┼éop nie da┼é nam nic do jedzenia i picia. Gdy ojciec upomnia┼é si─Ö o jedzenie, zosta┼é pobity. Us┼éyszeli┼Ťmy rozmow─Ö ch┼éopa z jego bratankiem Frankiem (planowano nas zabi─ç i ukry─ç cia┼éa).

Mamusia podczas wypad├│w po towary zdo┼éa┼éa nam├│wi─ç biedn─ů rodzin─Ö, aby nas przyj─Ö┼éa. Um├│wi┼éa si─Ö, ┼╝e w razie wykrycia, powiemy, ┼╝e przyszli┼Ťmy na ich poddasze bez ich wiedzy. Za przechowanie p┼éacili┼Ťmy materia┼éami b┼éawat┬şnymi.

Od Migas├│w do nowego miejsca ukrycia Mamusia z siostr─ů wysz┼éy pod pretekstem przyniesienia kosztowno┼Ťci na dalsz─ů zap┼éat─Ö. Uda┼éy si─Ö na nowe miejsce ukrycia, tj. do rodziny Komend├│w; ja z Ojcem w nocy skrycie zeszli┼Ťmy z poddasza i udali na nowe miejsce.Dom Komend├│w po┼éo┼╝ony by┼é na innym kra┼äcu tej samej wsi.W ten spos├│b uratowali┼Ťmy si─Ö przed zamordowaniem.

Przebywali┼Ťmy na poddaszu za stert─ů s┼éomy i plew. Mamusia, a tak┼╝e ja przebrany za wiejsk─ů bab─Ö (mia┼éem ┼Ťci─Öte brwi) od czasu do czasu wychodzili┼Ťmy na przemian o ┼Ťwicie lub wieczorem, udaj─ůc si─Ö do r├│┼╝nych znajomych, aby odebra─ç po par─Ö metr├│w materia┼é├│w oddanych wcze┼Ťniej na przechowanie. Tym p┼éacili┼Ťmy gospodarzom za ukrywanie nas. Wielo┬şkrotnie wychodzili┼Ťmy nadaremnie, gdy┼╝ ludzie nie chcieli nic odda─ç, tylko dziwili si─Ö, ┼╝e jeszcze ┼╝yjemy.

Dramatyczn─ů przygod─Ö prze┼╝y┼éem pewnego razu w Nowym Brzesku, gdy uda┼éem si─Ö tam po odbi├│r towaru, jak zwykle przebrany za wiejsk─ů bab─Ö, otulony w du┼╝─ů wiejsk─ů chust─Ö. Zorientowa┼éem si─Ö, ┼╝e jestem ┼Ťledzony przez ch┼éopaka, z kt├│rym chodzi┼éem przed wojn─ů do pierwszej klasy. On przywo┼éa┼é innych ch┼éopc├│w i szli za mn─ů. Us┼éysza┼éem, jak jeden z nich powiedzia┼é, ┼╝e trzeba zobaczy─ç, do kogo wejd─Ö. To mnie uratowa┼éo, bowiem oni ┼Ťledz─ůc mnie nie mogli r├│wnocze┼Ťnie da─ç zna─ç doros┼éym o mnie.

Ja si─Ö nie odwraca┼éem, udawa┼éem, ┼╝e nie s┼éysz─Ö ich rozmowy, oczywi┼Ťcie do nikogo nie wst─ůpi┼éem. Wyprowadzi┼éem ich poza miasteczko w pole i zacz─ů┼éem ucieka─ç, ale mnie nie dogonili. Z w┼Ťciek┼éo┼Ťci krzyczeli za mn─ů: ÔÇ×ty ┼╗yd├│wo” i wydawali okrzyki ÔÇ×paf, pafÔÇŁ na┼Ťladuj─ůc strzelanie. By┼éem uratowany, ale r├│wnocze┼Ťnie spalony. Nie mog┼éem wi─Öcej do Brzeska chodzi─ç.

Chodzi┼éem do innych znajomych, np. do nauczycielki w Wawrze┼äczycach. Nauczycielka litowa┼éa si─Ö nade mn─ů m├│wi─ůc:ÔÇ×Bo┼╝e, dziecko, jak Ty wygl─ůdasz!” By┼éem blady i wyg┼éodzony- ale chleba mi nie da┼éa, o kt├│ry prosi┼éem.

Mamusia, jak zwykle w przebraniu, opowiada┼éa, jak cudem usz┼éa z ┼╝yciem, udaj─ůc si─Ö do rodziny Filipowskich, kt├│rzy mieszkali przy b┼éoniach w Nowym Brzesku (byli nauczycielami). Rodzice oddali im na przechowanie swoj─ů bi┼╝uteri─Ö. Najpierw us┼éysza┼éa od nich, ┼╝e zakonnicy chodz─ů i g┼éosz─ů, ┼╝eby ┼╗ydom nic nie oddawa─ç i nie pomaga─ç, bo zamordowali Chrystusa.

Mamusia zorientowa┼éa si─Ö, ┼╝e kazali swojemu dziecku da─ç zna─ç o jej pobycie u nich znajomemu ze Stra┼╝y Po┼╝arnej, kt├│ry wsp├│┼épracowa┼é z policj─ů. By┼éo to wieczorem. Mamusia szybko wr├│ci┼éa. Nie uzyska┼éa ┼╝adnych ┼Ťrodk├│w do ┼╝ycia.

Czas p┼éyn─ů┼é. Kolejne zimy spowodowa┼éy, ┼╝e ja mia┼éem przemro┼╝one nogi. Nie mieli┼Ťmy ┼╝adnej po┼Ťcieli, spali┼Ťmy ca┼éy rok w ubraniach, wszy nas gryz┼éy i niedojadali┼Ťmy.

Gospodarze, u kt├│rych przebywali┼Ťmy, byli porz─ůdnymi, ale biednymi lud┼║mi. Mamusia ci─ůgle wychodzi┼éa, aby zdoby─ç jedzenie. Par─Ö razy pom├│g┼é jej przypadkowo spotkany ch┼éop, kt├│ry okaza┼é si─Ö rolnikiem ┼╝ydowskim o nazwisku Griinberg z pobliskich Wawrze┼äczyc, gdzie ukrywa┼é si─Ö wraz z dzieckiem. Pracowa┼é u znajomych ch┼éop├│w w polu i za to otrzymywa┼é po┼╝ywienie.

W po┼éowie grudnia 1944 r. Mamusia posz┼éa po ┼╝ywno┼Ť─ç dla nas do ch┼éopa, u kt├│rego ulokowa┼é si─Ö Griinberg i nie wr├│ci┼éa. W rozpaczy, mimo ┼╝e mia┼éem trudno┼Ťci z chodzeniem wskutek przemro┼╝enia n├│g, wyszed┼éem o zmierzchu, aby si─Ö dowiedzie─ç, co zasz┼éo. Dotar┼éem do ch┼éopa, kt├│ry kaza┼é mi natychmiast ucieka─ç. Powiedzia┼é mi, ┼╝e Mamusi─Ö zabrali party┬şzanci, a jeszcze wcze┼Ťniej uprowadzili Griinberga z jego dziesi─Öcioletnim synem. W tej okolicy dzia┼éali tzw. ÔÇ×J─Ödrusie” (tak ich nazywano).

Ja wraca┼éem skrycie mi─Ödzy badylami tytoniu. S┼éysza┼éem strza┼éy, mia┼éem wra┼╝enie, ┼╝e w moim kierunku. Wr├│ci┼éem w nocy do swojej kryj├│wki. Ojciec, jak m├│g┼é, tak nas pociesza┼é. Brak Mamy spowodowa┼é ca┼ékowity zanik ch─Öci do ┼╝ycia. Pr├│cz p┼éaczu i ┼╝alu nic nie mog┼éem zrobi─ç. Dzia┼éo si─Ö to wszystko na miesi─ůc przed wyzwoleniem, kt├│re nast─ůpi┼éo w styczniu 1945 r.

Po wojnie okaza┼éo si─Ö, ┼╝e prze┼╝y┼é w obozie brat zamordowanego Griinberga. W jaki┼Ť spos├│b dowiedzia┼é si─Ö, gdzie zosta┼é pochowany jego brat z synem – ekshumowa┼é ich. Ja nie znam miejsca, gdzie Mamusia zosta┼éa zamordowana przez pseudopartyzant├│w, odwa┼╝nych wobec bez┬şbronnych kobiet i dzieci. Ukrywaj─ůcych si─Ö ┼╗yd├│w wymordowano wielu.

W par─Ö dni po ucieczce Niemc├│w i wej┼Ťciu Armii Radzieckiej udali┼Ťmy si─Ö skrycie do Nowego Brzeska, wr├│cili tam r├│wnie┼╝ inni nielicznie uratowani ┼╗ydzi. Jedyna pe┼éna rodzina, kt├│ra wr├│ci┼éa, to Pi├│rowie, uratowani bezinteresownie przez ch┼éop├│w – ┼Üwiadk├│w Jehowy.

Niestety r├│wnie┼╝ po wyp─Ödzeniu Niemc├│w mia┼éy miejsca mordy ┼╗yd├│w przez bandy podziemia. Zastrzelono wielu ┼╗yd├│w w S┼éomnikach. R├│wnie┼╝ w Nowym Brzesku mia┼é miejsce napad na dom, w kt├│rym mieszkali uratowani Pi├│rowie. Bandyci w┼éamali si─Ö do sieni, z kt├│rej prowadzi┼éy drzwi na lewo i prawo, wy┼éamali drzwi na lewo i postrzelili kilku Polak├│w. Nast─ůpi┼éa pomy┼éka, tak si─Ö zreszt─ů potem usprawiedliwiali w S─ůdzie – bowiem do Pi├│r├│w drzwi prowadzi┼éy na prawo.

Byli┼Ťmy wyczerpani, chorzy i dalej zagro┼╝eni. Ojciec pojecha┼é do Krakowa, gdzie powsta┼é ju┼╝ Wojew├│dzki Komitet ┼╗ydowski. Tam za┼éatwi┼é przyj─Öcie nas do Domu Dziecka, kt├│ry pocz─ůtkowo mie┼Ťci┼é si─Ö przy ulicy D┼éugiej 38. Z┼éo┼╝yli┼Ťmy zeznania przed Komisj─ů Historyczn─ů – w jaki spos├│b prze┼╝yli┼Ťmy wojn─Ö. Ojciec, jak si─Ö okaza┼éo po zbadaniu, by┼é chory na gru┼║lic─Ö p┼éuc. Leczy┼é si─Ö korzystaj─ůc z pomocy Komitetu ┼╗ydowskiego.

Siostra i ja, kt├│ry mia┼éem trudno┼Ťci z chodzeniem, zostali┼Ťmy skiero┬şwani do utworzonego w Zakopanem prewentorium dla niezupe┼énie zdrowych dzieci. Dom Dziecka mie┼Ťci┼é si─Ö w willi ÔÇ×Le┼Ťny Gr├│d” przy ulicy Chramc├│wki w Zakopanem. Dom by┼é przez ca┼é─ů dob─Ö chroniony przez uzbrojonych stra┼╝nik├│w ┼╝ydowskich.

R├│wnie┼╝ w Rabce zosta┼é za┼éo┼╝ony Dom Dziecka, kt├│ry mia┼é charakter sanatorium dla dzieci zagro┼╝onych gru┼║lic─ů. Po jakim┼Ť czasie dzieci z Rabki przyby┼éy do nas do Zakopanego. Dom w Rabce zlikwidowano po zbrojnym napadzie na niego. Dzieci opowiada┼éy nam przebieg napadu i walk─Ö o dom, kt├│rego bronili stra┼╝nicy ┼╝ydowscy. Domu Dziecka banda nie zdoby┼éa, napad mia┼é miejsce w porze nocnej.

Dom Dziecka w Zakopanem utrzymywany by┼é przez Joint. Opiek─Ö i wy┼╝ywienie mieli┼Ťmy bardzo dobre. Tam r├│wnie┼╝ uzupe┼éniano z nami nauk─Ö szko┼éy podstawowej i zorganizowano egzaminy eksternistyczne. W ten spos├│b zdoby┼éem ┼Ťwiadectwo uko┼äczenia pi─ůtej klasy.

Na skutek ci─ůg┼éego zagro┼╝enia Dom Dziecka w Zakopanem zosta┼é zlikwidowany z ko┼äcem 1945 r., a dzieci w wi─Ökszo┼Ťci zosta┼éy wywiezione za granic─Ö – do Francji i ├│wczesnej Palestyny.

Ja z siostr─ů wr├│cili┼Ťmy do Domu Dziecka w Krakowie, kt├│ry znajdowa┼é si─Ö przy ulicy Augustia┼äskiej-bocznej 1. W dalszym ci─ůgu mieli┼Ťmy dobre warunki bytowe. Do Domu Dziecka przyby┼éo wiele dzieci, kt├│re wr├│ci┼éy po wojnie ze Zwi─ůzku Radzieckiego.

Ucz─Öszcza┼éem do Szko┼éy ┼╗ydowskiej usytuowanej przy ulicy Estery 6 z prawami szko┼éy pa┼ästwowej. Ka┼╝dego roku szkolnego przerabiali┼Ťmy program dw├│ch lat, aby nadrobi─ç zaleg┼éo┼Ťci wojenne. Ucz─Öszcza┼éem na kursy radiotechniczne organizowane przez organizacj─Ö ORT – zdoby┼éem uprawnienia czeladnicze.

ORT ÔÇô Organizacja Rozwoju Tw├│rczo┼Ťci Towarzystwa Szerzenia Pracy Zawodowej; dzia┼éa┼éa w okresie mi─Ödzywojennym, w czasie wojny (np. w getcie warszawskim) i po wojnie jako jedna z agend Komitetu ┼╗ydowskiego finansuj─ůc przede wszystkim szko┼éy i kursy zawodowe.

W 1947 r. rozpocz─ů┼éem prac─Ö w Sp├│┼édzielni Radiotechnicznej, ucz─ůc si─Ö r├│wnocze┼Ťnie w liceum og├│lnokszta┼éc─ůcym dla pracuj─ůcych. Po zdaniu matury przerwa┼éem prac─Ö – zosta┼éem przyj─Öty na
studia na Wydziale Elektrycznym Akademii G├│rniczo-Hutniczej w Krakowie. Studia uko┼äczy┼éem w 1954 r. zdobywaj─ůc dyplom in┼╝yniera elektryka. W okresie studi├│w mieszka┼éem w bursie ┼╝ydowskiej.

Po studiach pracowa┼éem ┼é─ůcznie na r├│┼╝nych stanowiskach trzydzie┼Ťci trzy lata. W 1969 r. zosta┼éem na jaki┼Ť czas usuni─Öty z pracy w okresie nagonki antysyjonistycznej. Obecnie jestem emerytem.

Krak├│w, 24 listopada 1992 r.

do g├│ry

Strona ÔÇ×Zapis pami─ÖciÔÇŁ
Stowarzyszenia
ÔÇ×Dzieci HolocaustuÔÇŁ
w Polsce.

Zrealizowano
dzi─Öki wsparciu Fundacji
im. R├│┼╝y Luksemburg
Przedstawicielstwo
w Polsce

ul. Twarda 6
00-105 Warszawa
tel./fax +48 22 620 82 45
dzieciholocaustu.org.pl
chsurv@jewish.org.pl

Koncepcja i rozwi─ůzania
graficzne ÔÇô Jacek Ga┼é─ůzka ┬ę
ex-press.com.pl
ÔÇŹ
Realizacja
Joanna Sobolewska-Pyz,
Anna Ko┼éaci┼äska-Ga┼é─ůzka,
Jacek Ga┼é─ůzka
ÔÇŹ
Web developer
Marcin Bober
PROJEKTY POWI─äZANE
ÔÇŹ
Wystawa w drodze
ÔÇ×Moi ┼╝ydowscy rodzice,
moi polscy rodziceÔÇŁ moirodzice.org.pl
ÔÇŹ
Wystawa stała
ÔÇ×Moi ┼╝ydowscy rodzice,
moi polscy rodziceÔÇŁ
w Muzeum Treblinka
muzeumtreblinka.eu
Strona ÔÇ×Zapis pami─ÖciÔÇŁ
Stowarzyszenia
ÔÇ×Dzieci HolocaustuÔÇŁ
w Polsce.
ÔÇŹ
Zrealizowano
dzi─Öki wsparciu Fundacji
im. R├│┼╝y Luksemburg
Przedstawicielstwo
w Polsce
Koncepcja i rozwi─ůzania
graficzne ÔÇô Jacek Ga┼é─ůzka ┬ę
ex-press.com.pl
ÔÇŹ
Realizacja
Joanna Sobolewska-Pyz,
Anna Ko┼éaci┼äska-Ga┼é─ůzka,
Jacek Ga┼é─ůzka
ÔÇŹ
Web developer
Marcin Bober
PROJEKTY POWI─äZANE
ÔÇŹ
Wystawa w drodze
ÔÇ×Moi ┼╝ydowscy rodzice,
moi polscy rodziceÔÇŁ moirodzice.org.pl
ÔÇŹ
Wystawa stała
ÔÇ×Moi ┼╝ydowscy rodzice,
moi polscy rodziceÔÇŁ
w Muzeum Treblinka
muzeumtreblinka.eu