Zenobia Krzyżanowska, urodzona w 1939 r.

Rodzice i siostry przetrwali wojnę

Urodziłam się w Krakowie w żydowskiej rodzinie robotniczej.

Ojciec pochodził z Domaniówki koło Odessy, matka – z okolic Niepołomic.

Jestem najmłodszym dzieckiem z ośmiorga rodzeństwa. W okresie okupa­cji ojciec pracował jako stolarz w Klasztorze Benedyktynek w Staniątkach koło Krakowa, matka była krawcową i w zamian za to klasztor wynajmował dla nas mieszkanie i sprawował opiekę nad całą rodziną.

Jeden z moich braci, Józef Adamowski, został rozstrzelany w 1943 r. (zarówno on jak ojciec i pozostali bracia należeli do AK). Drugi brat Karol zginął w 1946 r. zamordowany przez bandy UPA w okolicach Bochni. Rodzice i siostry przetrwali wojnę. Do końca wojny mieszkaliśmy w budynku klasztornym.

Po wojnie ojciec wybudował w tej miejscowości dom i tam mieszkam do dziś. Szkołę podstawową ukończyłam w Staniątkach, następnie Liceum Ogólnokształcące w Niepołomicach. W 1959 r. wyszłam za mąż, w 1961 r. urodziłam córkę. Małżeństwo nie udało się. W 1963 r. zostałam opusz­czona przez męża i samotnie wychowywałam córkę, jednocześnie pracując w gminnej spółdzielni. Od 1985 r. ze względu na stan zdrowia otrzymałam drugą grupę renty inwalidzkiej.

Staniątki, 11 października 1991 r.

Poznaj inne wspomnienia

Aleksander Askanas

Pamiętam, że po projekcji filmu Andrzeja Krakowskiego w Scarsdale jedna z Amerykańskich Żydówek zapytała dlaczego nie wyjechaliśmy z Polski zaraz po wojnie. Andrzejowi nie podobało się to pytanie,

Dowiedz się więcej

Lidia

Urodziłam się w 1929 roku w Białymstoku. Moja matka była Żydówką. Oddała mnie na wychowanie do swoich rodziców, czyli dziadków Melchiorów. Pobyt u nich wspominam

Dowiedz się więcej

Lea Balint

GALERIA Wspomnienie czyta Weronika Nockowska Moje życie rozpoczęło się, gdy miałam dwanaście lat, w dniu, kiedy statek wypełniony po brzegi tłumem uratowanych z Zagłady wyrzucił

Dowiedz się więcej